-
Załączniki bezpieczeństwa
Załczniki do produktuZałączniki dotyczące bezpieczeństwa produktu zawierają informacje o opakowaniu produktu i mogą dostarczać kluczowych informacji dotyczących bezpieczeństwa konkretnego produktu
-
Informacje o producencie
Informacje o producencieInformacje dotyczące produktu obejmują adres i powiązane dane producenta produktu.Magnum
-
Osoba odpowiedzialna w UE
Osoba odpowiedzialna w UEPodmiot gospodarczy z siedzibą w UE zapewniający zgodność produktu z wymaganymi przepisami.
Nóż Magnum Desert Warrior 2.0 to taki sprzęt, który naprawdę czuje się w dłoni, choć na pierwszy rzut oka wygląda na poważnego zawodnika. Ta pełnotangowa konstrukcja – czyli stal 440A idzie przez całą długość rękojeści – daje mu naprawdę fajną wytrzymałość. Wiesz, jak to jest, kiedy trzeba coś porządnie ciąć albo pchać, a nóż nie trzeszczy i nie robi fikołków? No właśnie, ten tak ma.
Ostrze typu spearpoint z czarną powłoką antyrefleksyjną to nie tylko wygląda tajemniczo – odbija mniej światła, więc spokojnie można się nim posługiwać na zewnątrz, na przykład podczas lasu albo nocnych przygód. Ostatnio właśnie taki motyw wypatrzyłem u kaca, kiedy musiałem coś rozciąć na szybko... nie chciałem świecić jak choinka.
Przy tym nożu warto zwrócić uwagę na ten krótki rowek i wyraźne ricasso. Ten pierwszy lekko odciąża wagę, nie robiąc szkody dla solidności, a ricasso pomaga prowadzić ostrze tak, żeby było precyzyjnie – zwłaszcza jak trzeba szybko wycinać albo… no wiesz, trochę pogłówkować przy detalu. Takie rozwiązanie jest częstą opcją w nożach taktycznych i tu działa całkiem spoko.
Rękojeść z teksturowanej Micarty? No, to jest coś! Serio, chwyt jest pewny, nawet gdy masz wilgotne dłonie albo zabrudzisz sobie ręce – na przykład jak ostatnio w ogrodzie przy cięciu gałęzi. Jest tam też zagłębienie pod kciuk, więc nie ślizgasz się, nawet jak trzeba przekręcić nóż i przycisnąć mocniej. A do tego wyżłobienia na końcu rękojeści (nie taki ozdobnik, serio, poprawia stabilność chwytu) – suma sumarum nie musisz się bać o jakąś niefortunną ucieczkę noża z ręki.
Waga 379 g – tak, trochę czuć ten solidny kawał metalu, ale wszystko jest dobrze wyważone. Grubość klingi 4,7 mm sprawia, że nóż jest twardy i nie ugnie się, gdy trzeba rozłupać takie drobne gałązki czy przeciąć grubszą linę. To nie jest nóż do szatkowania ziół czy delikatnych prac, ale... kto by nim szatkował?
Zauważ jeszcze ten otwór na smycz – nie tylko ładnie wygląda, ale daje możliwość przypięcia noża do paska czy plecaka. Razem z nylonową pochwą, która nie łapie wilgoci jak gąbka, to całkiem wygodne rozwiązanie na wyjścia, gdzie trzeba mieć tego niezawodnego towarzysza pod ręką. W praktyce pochwa sprawdza się świetnie, bo nie gnije nawet po kilkudniowym deszczu na biwaku.
Sprawdza się ten nóż w takich sytuacjach: ciąłem nim sznur przy majsterkowaniu z sąsiadem, kroiłem warzywa na ognisku i nawet rozłupywałem gałązki w lesie podczas ostatniej wycieczki. Tak naprawdę, jeśli szukasz czegoś na zewnątrz, co nie zawiedzie – to to jest dobry kompan. Tylko trzeba pamiętać, że do precyzji przy bardzo miękkich materiałach znajdzie się lepsze narzędzie.
Podsumowując – ten nóż to kawał solidnego sprzętu, który daje pewność, że nie rozwalisz go po pierwszym użyciu i radzi sobie, gdy trzeba na poważnie działać na zewnątrz. Trochę taki kumpel na wyprawy i do codziennych zadań na świeżym powietrzu.
Najważniejsze atuty
- Pełnotangowa konstrukcja – czyli stal idzie przez całą rękojeść, więc nie ma co się obawiać o wyłamanie
- Stal 440A z kobaltową obróbką – odporna na ścieranie i korozję, czyli dłużej trzyma ostrość
- Ostrze typu spearpoint z czarną powłoką antyrefleksyjną – mniej błyszczy i dobrze sobie radzi z warunkami outdoor
- Rękojeść z Micarty – teksturowana, nie ślizga się nawet jak ręce wilgotne albo brudne
- Ergonomia: rowki i zagłębienia na kciuk poprawiają pewność chwytu, szczególnie przy intensywnej pracy
- Waga 379 g i grubość klingi 4,7 mm – dobrze wyważony, trwały sprzęt na poważne zadania
- Nylonowa pochwa – lekka, przewiewna i bezpieczna w przenoszeniu, nie zbiera wilgoci
- Otwór na smycz – zawsze pod ręką, zawsze przy pasku lub przy plecaku
Ta mieszanka rzeczy naprawdę sprawdza się, jeśli nosisz się z myślą o solidnym nożu, który nie zawiedzie cię w terenie, ale też da się łatwo ogarnąć na co dzień.
Specyfikacja techniczna
| Parametr | Wartość |
|---|---|
| Stal klingi | 440A |
| Długość całkowita | 303 mm |
| Długość klingi | 168 mm |
| Grubość klingi | 4,7 mm |
| Waga | 379 g |
| Rękojeść | Micarta |
Ta tabelka dobrze pokazuje, że nóż łączy w sobie solidność i wygodę – działa sprawnie na zewnątrz i na co dzień, gdy trzeba trochę pomęczyć sprzęt.
Porównanie parametrów i wyjaśnienie wartości Stal 440A W skrócie, to stal nierdzewna dobrze się trzymająca ostrość i odporna na rdzę, choć bez przesady – nie jest twarda jak te z najwyższej półki, typu 1095 czy VG-10, ale też nie ma się co bać, że szybko się przetrze. Grubość klingi 4,7 mm To taki kompromis między wytrzymałością a funkcjonalnością. Klinga nie jest papierośniowa – jeśli chcesz rozłupać coś twardszego albo ciąć grubsze materiały, nie złamiesz jej tak łatwo. Ale przy precyzji trzeba już uważać. Długość całkowita 303 mm Nie jest za długa, co w praktyce oznacza, że masz fajny zasięg cięcia bez zbędnego ciężaru na ręce – łatwiej manewrować w terenie i na biwaku. Micarta jako materiał rękojeści To taki wytrzymały kompozyt, który nie boi się wilgoci i urażeń mechanicznych. Dzięki teksturze chwyt jest pewny, nawet jeśli ręce lekko mokre albo zabrudzone – serio, sprawdzone na własnej skórze.
Podsumowując – Magnum Desert Warrior 2.0 to nóż zrównoważony, który potrafi podołać sporej dawce pracy w terenie, a jednocześnie nie męczy ręki i nie stawia zbędnych barier podczas użytkowania.
50 szt.