-
Załączniki bezpieczeństwa
Załczniki do produktuZałączniki dotyczące bezpieczeństwa produktu zawierają informacje o opakowaniu produktu i mogą dostarczać kluczowych informacji dotyczących bezpieczeństwa konkretnego produktu
-
Informacje o producencie
Informacje o producencieInformacje dotyczące produktu obejmują adres i powiązane dane producenta produktu.Mistrz Takeshi Saji
-
Osoba odpowiedzialna w UE
Osoba odpowiedzialna w UEPodmiot gospodarczy z siedzibą w UE zapewniający zgodność produktu z wymaganymi przepisami.
No i pozwól, że powiem – ten japoński nóż Santoku Takeshi Saji OBB Black VG-10 to taka rzecz, która często leży w dłoni i po prostu robi swoje bez zbędnego kombinowania. Z ostrzem o długości 18 cm ma dokładnie taką długość, że można na spokojnie pokroić i mięso, i warzywa, a nawet ryby – bez żadnego pieprzenia się. Ta cienka klinga świetnie nadaje się do plasterkowania owoców czy drobnego siekania świeżych ziół – u mnie w kuchni to konkretne ułatwienie.
Zauważ też tę klingę o szerokości 5,1 cm – serio, to ma znaczenie, bo nie trzeba wtedy bawić się w dodatkowe ściereczki czy łopatki, żeby przenieść np. pokrojone pomidory z deski na patelnię. Takie detale naprawdę robią robotę, gdy śmigasz w kuchni bez zbędnych przestojów. No i sprawdza się, czy robisz coś na szybko, czy coś bardziej rozbudowanego – no wiecie, jak ta niedzielna uczta albo zwykłe gotowanie na co dzień.
Rękojeść z rogu jelenia z mosiężnym pierścieniem też nie jest tylko do patrzenia – trzyma się ją pewnie (nawet mokrą dłonią!), nie ślizga się i faktycznie pozwala na dłuższą pracę bez męczenia ręki. Kiedy raz trzyma człowiek taki nóż – to różnica w porównaniu do zwykłych plastików jest spora.
A swoją drogą, ten dwustronny szlif na ostrzu sprawia, że można kroić naprawdę delikatnie albo pewniej – w zależności, co akurat trzeba. No bo zioła czy mięso to dwie zupełnie różne bajki, a tu wiesz, że nóż po prostu daje radę niezależnie od zadania. Tak w praktyce, łatwo się z nim dogadać.
Co więcej, rdzeń stali VG-10 obłożony warstwami miedzi i mosiądzu robi robotę – nóż jest wytrzymały i nie puchnie od korozji po kilku użyciach, więc spokojnie można go myć pod bieżącą wodą, nie martwiąc się od razu o plamy czy rdzę. Ostrze długo trzyma ostrość, co znaczy mniej czasu przy ostrzałce, a więcej przy gotowaniu.
No i na koniec – waży około 230 g, co daje fajną lekkość, a 31,6 cm długości całkowitej, z 12 cm rękojeścią, układa się świetnie w dłoni i nie męczy nawet podczas dłuższego krojenia, na przykład jak ktoś robi większą porcję jedzenia dla całej rodziny lub znajomych.
Najważniejsze atuty noża Takeshi Saji OBB Black VG-10
- Rdzeń z wysokogatunkowej stali VG-10 z warstwami miedzi i mosiądzu daje niezłą wytrzymałość i odporność na korozję.
- Dwustronny szlif ostrza pozwala na precyzyjne cięcie nawet tych najdelikatniejszych produktów, jak świeże zioła.
- Rękojeść z rogu jelenia z mosiężnym pierścieniem gwarantuje pewny i stabilny chwyt przez cały czas pracy.
- Ostrze o długości 18 cm sprawdza się w wielu kuchennych sytuacjach, od krojenia mięsa po warzywa.
- Waga około 230 g pozwala na wygodne użytkowanie bez zbędnego zmęczenia ręki.
- Odporność na korozję sprawia, że nóż długo zachowuje ostrość i łatwiej go czyścić.
Podsumowując: dobrze dobrane materiały i przemyślany design powodują, że ten nóż Santoku podnosi komfort codziennego krojenia. U mnie sprawdza się nawet podczas składania obiadu dla całej ekipy.
Specyfikacja produktu
| Parametr | Wartość |
|---|---|
| Ostrze | rdzeń stal nierdzewna VG-10, wzmacniany warstwami miedzi i mosiądzu |
| Twardość | 60-61 HRC |
| Długość ostrza | 18,0 cm |
| Długość całkowita | 31,6 cm |
| Długość rękojeści | 12,0 cm |
| Szerokość klingi | 5,1 cm |
| Grubość klingi | 2,0 mm |
| Waga | ok. 230 g |
| Kod producenta | HI-82204 |
Tak naprawdę to najważniejsze liczby, które możesz mieć z tyłu głowy, to 18 cm ostrza, 31,6 cm całkowitej długości i twardość 60-61 HRC. Dzięki temu nóż jest wystarczająco mocny i precyzyjny, żeby wycinać wszystko, co potrzebne w kuchni – od mięsa na steki po cieniutkie plasterki ogórka.
Jak dbać o nóż Takeshi Saji OBB Black VG-10? – instrukcja pielęgnacji
No bo wiadomo – z takim sprzętem warto się troszkę zaprzyjaźnić i poświęcić mu chwilę uwagi, żeby pokazał, że potrafi służyć długo. Zatem, jak o niego dbać? Proste rzeczy:
- Mycie ręczne pod bieżącą wodą od razu po użyciu – serio, zmywarka to dla tego noża zbyt agresywne środowisko, trochę jak pranie delikatnej bluzki z wełny.
- Dokładne suszenie miękką ścierką, bo wilgoć lubi popsuć humor nawet najlepszemu nożowi.
- Przechowywanie w bloku albo pokrowcu z dobrą wentylacją – tak, żeby się nie obijał o inne sztućce i miał oddech.
- Od czasu do czasu oliwienie ostrza oliwą kameliową – to pomaga zapobiegać pojawianiu się patyny, czyli takiej delikatnej warstwy ochronnej, która nie szkodzi, ale wygląda nie najlepiej.
- Regularne ostrzenie – no bo ten nóż ma około 60-61 HRC i naprawdę fajnie się go ostrzy na kamieniach wodnych. Warto to robić, kiedy ostrza zaczynają mieć gorsze dni.
Tak naprawdę, jeśli zastosujesz się do tych prostych zasad, nóż Santoku zostanie z Tobą na długi czas i będzie kroił jak trzeba, bez żadnych zgrzytów podczas gotowania.
Warto wiedzieć – stal VG-10 zastosowana w tym nożu
No dobrze, to teraz coś więcej o tej stali, bo to nie jest zwykły kawałek metalu. Stal VG-10 jest jedną z tych, które naprawdę dobrze znoszą kontakt z wodą i kwaśnymi składnikami, które bywają w kuchni na porządku dziennym. Produkuje ją firma Takefu Special Steel w Japonii i można powiedzieć, że to taki ich patent na solidność.
Wchodzą tam składniki jak chrom, molibden, wanad i kobalt – brzmi jak coś z chemii, ale dzięki temu nóż ma twardość i elastyczność, bez której precyzyjne krojenie byłoby nudne albo po prostu słabe. W praktyce oznacza to, że ostrość trzyma przez długi czas – nie musisz ciągle latać z ostrzałką, co jest dużym plusem.
Skutek? Nóż z tą stalą jest wygodny w obsłudze i wytrzymały na różne kuchenne wyzwania – od drobnego siekania ziół po filetowanie ryby, bo nic się nie wygina, nie niszczy i nie odkształca bez powodu.
2 szt.
52 szt.