-
Załączniki bezpieczeństwa
Załczniki do produktuZałączniki dotyczące bezpieczeństwa produktu zawierają informacje o opakowaniu produktu i mogą dostarczać kluczowych informacji dotyczących bezpieczeństwa konkretnego produktu
-
Informacje o producencie
Informacje o producencieInformacje dotyczące produktu obejmują adres i powiązane dane producenta produktu.Shapton
-
Osoba odpowiedzialna w UE
Osoba odpowiedzialna w UEPodmiot gospodarczy z siedzibą w UE zapewniający zgodność produktu z wymaganymi przepisami.
Shapton Kuromaku Kamień #120 to taki twardziel do ostrzenia, który poradzi sobie z nożami czy narzędziami w kiepskim stanie – wiecie, po latach obcowania z jedzeniem albo po tym, jak wpadły na coś twardego i potrzebują szybkiego ratunku. Ta ziarnistość 120 to naprawdę sporo, więc metal schodzi szybko. No i nie ma co się oszukiwać – jeśli nóż albo siekiera mają spore ubytki czy zadzior, to właśnie ten kamień ogarnie sprawę najlepiej.
Ma całkiem solidną wielkość – 210 x 70 x 15 mm, więc jest gdzie ostrzyć, a z wagą 580 g dobrze leży w dłoni i się nie przesuwa, nawet jak trochę człowiekowi się spieszy. To ważne, bo wtedy prowadzenie narzędzi po powierzchni jest dużo łatwiejsze – żadnych „wyślizgów”.
I teraz ciekawostka – w serii Kuromaku każdy kamień ma swój kolor, co trochę przypomina grę w memory. Model #120 ma ciemny kolor, więc od razu wiadomo, że to ten grubaśny, z dużymi ziarnami. Przydaje się, jeśli masz kilka kamieni i nie chcesz przeszukiwać pudełka jak poszukiwacz skarbów.
A propos pudełka – ono nie służy tylko do przenoszenia. W praktyce robi robotę jako podstawka pod kamień. Dzięki temu nie lata po blacie podczas ostrzenia, co może być naprawdę frustrujące, zwłaszcza jak masz do wyszlifowania spory nóż albo siekierę.
No i jeszcze jedna fajna sprawa – to tzw. kamień "splash and go", czyli wystarczy lekko skropić powierzchnię wodą i można szlifować. Nie trzeba go moczyć godzinami, co u mnie w kuchni zawsze działa – bo kto ma czas, nie? Trochę wody i jazda.
W praktyce Shapton Kuromaku #120 to ziomek od prawdziwej roboty: radzi sobie świetnie z naprawą noży kuchennych, dłut czy nawet tych grubszych narzędzi typu siekiera czy nóż myśliwski. Wyrównuje krawędź szybko, więc potem łatwiej przejść do gładszych kamieni, jak te na przykład #1000 czy #5000.
Pamiętaj, że ten kamień nie jest na ostatni szlif – chodzi o odbudowę krawędzi, więc nie sprawdzi się do polerowania. Ale jeśli nóż wygląda jak po prawdziwej walce z karczem, to ten sprzęt jak znalazł. A i długie noże (nawet do 220 mm) mają gdzie się rozłożyć na powierzchni, więc ostrzysz równo bez niespodzianek.
Specyfikacja
| Parametr | Wartość |
|---|---|
| Model | Shapton Kuromaku #120 |
| Typ kamienia | Ceramiczny |
| Ziarnistość | 120 |
| Wymiary | 210 x 70 x 15 mm |
| Waga | 580 g |
| Funkcja pudełka | Podstawka do ostrzenia |
| Typ ostrzenia | Splash and go |
| Kraj produkcji | Japonia |
No i proszę, wszystko poukładane w tabeli – można szybko porównać i zobaczyć, czy ten kamień pasuje do twojej kuchni czy warsztatu.
Najważniejsze atuty
- Duża ziarnistość 120 – to jest ten typ, który zdzieli zardzewiałego noża czy narzędzie po wypadku
- Wymiary 210 x 70 mm – fajnie się pracuje, bo kamień nie za mały ani za duży
- Splash and go – szybkie ostrzenie bez czekania, aż kamień nasiąknie wodą
- Pudełko pełni funkcję podstawki – nie ślizga się i robi porządek na blacie
- Standardowy rozmiar i waga (580 g) – daje komfort i stabilność podczas pracy
- Wyraźne kodowanie kolorystyczne – nie zgubicie się w ziarnistościach
Zalet jest sporo, a ta lista pokazuje, że to kamień do szybkiej i konkretnej roboty przy przywracaniu ostrzy do życia.
Porównanie z innymi kamieniami Shapton Kuromaku Kuromaku #120 vs. Kuromaku #1000 - #120 działa jak tarka na zniszczone krawędzie, a #1000 dopieszcza i ostrzy na co dzień. Kuromaku #120 vs. Kuromaku #5000 - #5000 robi efekt „lustrzany” – czyli wygładza i poleruje, czego #120 po prostu nie ogarnie, bo ziarnistość jest gruba. Kuromaku #120 a kamienie innych marek - Shapton tnie szybko i stabilnie, bez potrzeby moczenia godzinami. Inni często się dławią i trzeba się z nimi długo bawić.
Generalnie #120 jest taki trochę jak ten kumpel, który weźmie się za najtrudniejsze sprawy, zanim oddasz narzędzie kolejnym kamieniom do dokończenia.
Zastosowania i praktyczne wskazówki
Shapton Kuromaku #120 jest mega przydatny, kiedy nóż czy siekiera wyglądają na wykończone przez lata pracy albo – powiedzmy – trochę oberwały. Na przykład nóż szefa kuchni, który codziennie ciął wszystko i wszystkich, po kilku miesiącach robi się tępy i z tyłu może mieć jakieś nadłamania – taki kamień jak ten od razu daje radę.
U mnie w ogródku przydaje się do dłut i noży myśliwskich, bo nie zawsze chce się biegać z ostrzałką elektryczną. Wystarczy woda, kilka ruchów i można wracać do roboty. Razem z sąsiadem naprawialiśmy płot i ten kamień uratował sytuację – szybko uporaliśmy się z narzędziami.
No i jeszcze jedno, pamiętajcie, żeby kamień od czasu do czasu lekko spryskać wodą. Nie trzeba go moczyć godzinami – serio, to nie wanna, tylko szybka robota.
Oczywiście tego sprzętu nie używa się do wygładzania czy polerowania – do tego są inne, drobniejsze kamienie. Ale do odświeżenia poważnie uszkodzonej krawędzi jest właśnie ten model. Kiedy używałem go na świeżo pociętych deskach, nóż od razu zaczął kroić jak trzeba.
Ceramika, z której jest zrobiony, trzyma ostrość długo i nie zmienia kształtu, więc można na tym naprawdę polegać. Czasami dokupuję do kompletu #1000 lub #5000, żeby dokończyć robotę – ale etap #120 jest jak fundament, bez którego reszta nie wygląda już tak fajnie.
Na koniec – jeśli tylko masz nóż czy narzędzie, którym się trochę męczysz, to ten kamień skróci czas napraw i usprawni codzienną pracę. U mnie sprawdził się też na biwakach, gdzie otwieraliśmy puszki i piwo, no wiesz, takie życie – szybko i bez ceregieli.
58 szt.
2 szt.