-
Załączniki bezpieczeństwa
Załczniki do produktuZałączniki dotyczące bezpieczeństwa produktu zawierają informacje o opakowaniu produktu i mogą dostarczać kluczowych informacji dotyczących bezpieczeństwa konkretnego produktu
-
Informacje o producencie
Informacje o producencieInformacje dotyczące produktu obejmują adres i powiązane dane producenta produktu.Leonardo
-
Osoba odpowiedzialna w UE
Osoba odpowiedzialna w UEPodmiot gospodarczy z siedzibą w UE zapewniający zgodność produktu z wymaganymi przepisami.
Zaparzacz tłokowy od Leonardo to taki przyjaciel, który znaczy kawowy świat. Ma pojemność 1 litra, więc spokojnie wystarczy na około 8 filiżanek – to już się nie musisz martwić, że poranna kawa zniknie szybciej niż zdążysz powiedzieć "mniam". Wykonany jest ze szkła borokrzemowego, więc przezroczysty – można sobie podglądać, jak kawa powoli nabiera mocy. U mnie w kuchni to taka mała magia, bo widzę dokładnie, kiedy ekstrakcja jest taka, jak trzeba.
Obudowa i pokrywka są z tworzywa sztucznego, co z jednej strony daje fajny, wygodny uchwyt, a z drugiej – pomaga trzymać ciepło, bo nie chcesz, żeby kawa zrobiła się letnia za szybko, zwłaszcza gdy robisz przerwę na gazetę czy scrollujesz telefon.
W praktyce ten zaparzacz łatwo się przenosi, nawet jak jest pełny – no bo ten ergonomiczny uchwyt to nie są tylko puste słowa, naprawdę trzyma się pewnie. Mechanizm tłokowy z drobnym sitkiem ze stali nierdzewnej zatrzymuje fusy, więc kawa jest czysta, a na dnie nie ma grama niechcianego osadu. Jest też szczelna pokrywka, która dba o aromat i to, żeby napój nie wychłodził się na szybko.
Co ważne, czyszczenie nie wymaga wysiłku – tłok można wyjąć, a szeroki wlew sprawia, że umycie całego naczynia pod bieżącą wodą to bułka z masłem. W zeszłym tygodniu po biwaku sprawdziłem to jak na dłoni – uprzątnięcie zaparzacza to kilkanaście sekund, a kawa nadal smakuje jak za pierwszym razem.
Ważna rzecz – kawa musi być zmielona raczej grubo, jak to zwykle bywa przy tłokowym parzeniu. Te grubsze kawałki dają wyraźniejszy smak i aromat, a ten zaparzacz radzi sobie z nimi bez problemu. No i pamiętaj, woda nie powinna być wrząca – maksymalnie do 95°C. Raz poleciałem prosto z czajnika, a szkło trochę się zagotowało (już wiem, nie polecam), więc lepiej dmuchać na zimne.
Model L-025507 to też całkiem lekka sztuka – ma tylko około 600 g, więc niespodzianek z wagą nie będzie, a jego kompaktowe rozmiary pozwalają schować go w każdą kuchenną szafkę. Do tego ten przezroczysty design – serio, bardzo fajne, bo można zerknąć ile kawy zostało bez podnoszenia pokrywki, co jak masz mało czasu rano, jest naprawdę warte odnotowania.
Jeszcze ktoś mi kiedyś mówił, że ciśnienie tłoka jest trochę jak delikatny masaż – jest wystarczająco mocne, żeby oddzielić fusy, ale jednocześnie szkło się nie stresuje. A ja dodam, że to ważne, bo czujesz, że kawa jest zrobiona z głową, a nie byle jak. No i uwaga – nie wrzucaj kawy zmielonej na pył, bo wtedy tłoczenie się zacina i trzeba ratować sytuację.
Ah, i jeśli ktoś lubi trochę poszaleć z akcesoriami – do zestawu można dobrać np. młynek ręczny albo termometr do kawy. W zeszłym sezonie używałem tego przy montażu lamp solarnych na tarasie i kawa z tego zaparzacza zdecydowanie pomagała mi przetrwać każdy moment. Serio, kawa z tłoka ma ten swój cięższy, bardziej sycący smak, którego nie znajdziesz w ekspresie ciśnieniowym.
Najważniejsze atuty zaparzacza tłokowego CAFFE PER
- Szklany pojemnik: przezroczysty widok na proces parzenia – możesz się poczuć jak prawdziwy barista.
- Ergonomiczny uchwyt: wygodny i pewny chwyt, nawet gdy jest pełny pojemnik.
- Precyzyjny tłok z sitkiem: zatrzymuje fusy i zmniejsza ilość osadu w kawie.
- Szczelna pokrywka: dłużej utrzymuje aromat i temperaturę kawy.
- Pojemność 1 litr: dosyć sporo, aż na 8 filiżanek – wystarczy na spotkanie z przyjaciółmi.
- Łatwe czyszczenie: wyjmowany tłok i szeroki wlew to mistrzostwo prostoty przy myciu.
Ta lista pokazuje, że zaparzacz to nie tylko gadżet na pokaz, ale sprzęt, który w codziennym użytkowaniu naprawdę ułatwia życie i pozwala cieszyć się pełnią smaku kawy.
Specyfikacja techniczna
| Parametr | Wartość |
|---|---|
| Pojemność | 1 litr |
| Maksymalna ilość filiżanek | 8 |
| Materiał pojemnika | szkło borokrzemowe |
| Materiał pokrywki i uchwytu | tworzywo sztuczne |
| Mechanizm tłokowy | filtr ze stali nierdzewnej |
| Temperatura pracy | do 95°C |
| Waga | ok. 600 g |
| Kod producenta | L-025507 |
| Producent | Leonardo |
Jak widać, wszystkie parametry robią robotę. Szkło jest odporne na skoki temperatur, a filtr ze stali nierdzewnej nie rdzewieje jak ta kawa stoi dłużej na stole. To sprawia, że urządzenie jest gotowe na codzienne wyzwania i spokojnie może zostać z Tobą na dłużej.
Porównanie z innymi metodami parzenia kawy Zaparzacz tłokowy vs. ekspres ciśnieniowy Kiedy myślisz o ekspresie, to pierwsze, co przychodzi do głowy, to szybkość – w kilka sekund jest kawa. Ale ten zaparzacz tłokowy? No to zupełnie inna bajka – tu sam decydujesz ile czasu poświęcasz, jaka temperatura i jak mocna ma być kawa. Smak jest pełniejszy, bardziej wyrazisty, co trochę zrekompensuje brak tej elektronicznej magii. To trochę jak pieczenie chleba samemu vs. zakup z piekarni. Zaparzacz tłokowy vs. drip (kawiarka przelewowa) Drip robi kawę klarowną, lekką, a zaparzacz tłokowy – tłustszą, bardziej kremową, zawierającą naturalne olejki. No i kawa pod tłokiem wymaga grubszej grubości mielenia, niż do dripa, co oczywiście zmienia smak i konsystencję. Jak ktoś lubi bardziej esencjonalny napój, to tłok nie zawiedzie. Zaparzacz tłokowy – parametry kluczowe 1 litr pojemności to spory zapas – świetne, gdy siadasz z rodziną albo znajomymi, a każdy chce swoją porcję. Szkło borokrzemowe poradzi sobie z gorącą wodą bez nerwów, a filtr stalowy czyści kawę dokładnie, bez fusów, ale bez przesady, bo kawa dalej ma ten charakterystyczny "body".
Takie porównanie pomaga odróżnić, kiedy sięgnąć po zaparzacz tłokowy, a kiedy po coś innego. Wiesz już, że to sprzęt dla tych, którzy lubią mieć kawę pod kontrolą i nie boją się eksperymentów z mielenie kawy czy tempem parzenia.
50 szt.
1 m2
3 szt.