-
Załączniki bezpieczeństwa
Załczniki do produktuZałączniki dotyczące bezpieczeństwa produktu zawierają informacje o opakowaniu produktu i mogą dostarczać kluczowych informacji dotyczących bezpieczeństwa konkretnego produktu
-
Informacje o producencie
Informacje o producencieInformacje dotyczące produktu obejmują adres i powiązane dane producenta produktu.Za-pas
-
Osoba odpowiedzialna w UE
Osoba odpowiedzialna w UEPodmiot gospodarczy z siedzibą w UE zapewniający zgodność produktu z wymaganymi przepisami.
No tak, ten nóż ZA-PAS Handie Stonewash Micarta to kawał solidnej roboty — ma tak zwaną konstrukcję full tang, czyli stalowy rdzeń idzie przez całą rękojeść. Dzięki temu trzyma się naprawdę mocno i nie ma szans, żeby coś się poluzowało podczas tych wszystkich terenowych przygód, czy to przy wyrywaniu gałęzi, czy rozpalaniu ogniska.
Ostrze w stylu drop point z płaskim szlifem jest nośne i wygodne w użyciu – nie raz rozcinałem nim miękkie owoce, bez problemu kroiły się też grubsze gałązki na opał. No i ta stal NMV w wersji stonewash — odporniejsza na korozję, serio, można w deszczu siedzieć w lesie i nie martwić się, że nóż zaraz zardzewieje. Taki szlif daje naprawdę dobrą kontrolę przy cięciu, przy rąbaniu drewna czy rozcinaniu skóry sprawdza się podobnie jak… no, jak dobrze naostrzona piłka, ale bez tego całego hałasu.
Nie powiem, fajnym bajerem jest ten jelczyk, czyli wgłębienie na palec — kiedy ręka jest mokra albo masz rękawiczki, to naprawdę działa i nie pozwala ślizgać się w stronę ostrza. A wbijając kciuk na grzbiecie głowni czujesz od razu, że trzymasz coś, co nie ucieknie podczas mocniejszego cięcia — nie wiem, czy to tak samo u Ciebie działa, ale u mnie na biwaku otwierałem puszki i butelki bez problemu właśnie dzięki temu.
Rękojeść z brązowej Micarty jest taką trochę niezniszczalną klasyką – mokro, sucho, brudno, ślisko – trzyma cały czas pewnie rękę i nie stęka przy kontakcie z deszczem czy błotem. Mam go już parę lat i mogę powiedzieć, że to bardzo przyjemny materiał - nie ślizga się ani nie męczy dłoni, nawet spontaniczne poprawki podczas montażu lamp solarnych poszły gładko. No i ten otwór na smycz – serio, na biwaku raz przypiąłem go do plecaka i luz, nie spadł mi ani razu.
A pochwa? Solidny kawałek Kydexu z nylonową szlufką — co ważne, nie nasiąka wodą i nie trzeba się bawić w specjalne konserwacje. Przypięcie na pasek albo plecak też działa jak trzeba, a nóż jest zawsze pod ręką. Tak sobie myślę, że razem z sąsiadem, który też ma parę takich noży, byliśmy w zeszłym sezonie na spacerze po lesie i ten egzemplarz się naprawdę sprawdził, jak trzeba było przygotować drewno na ognisko – bez dudnienia młotka, wszystko pieczołowicie i z precyzją.
No i co ważne – całość jest zrobiona w Polsce. Dla tych, co lubią mieć blisko, a nie wysyłać sprzętu na drugi koniec świata, to też może być plus. No, ale trzeba pamiętać, że z tym płaskim szlifem trzeba się trochę pobawić przy ostrzeniu, więc jeśli miałbyś często ciąć bardzo twarde rzeczy, to może lepiej spojrzeć w stronę czegoś z innym profilem ostrza. Niemniej jednak, z full tang, rękojeścią z Micarty i stonewashem masz narzędzie, które nada się na różne warunki na łonie natury, czy to na grzyby, czy przy pracach myśliwskich czy bushcraftowych.
Najważniejsze atuty
- Full tang – pewna i mocna konstrukcja, która nie zaskoczy Cię podczas pracy.
- Stal NMV Stonewash – sprawdza się, gdy wilgotność doskwiera, a ostry nóż ma trzymać fason długo.
- Drop point z płaskim szlifem – tnie precyzyjnie i radzi sobie nawet z rąbaniem drewna.
- Rękojeść z Micarty – dobrze trzyma się mokrych albo brudzonych dłoni, a przy tym wytrzymała na różne warunki.
- Jelec i wcięcia na grzbiecie – dają oparcie palcom i podnoszą bezpieczeństwo nawet przy trudniejszych manewrach.
- Kydexowa pochwa z nylonową szlufką – pozwala zawsze mieć nóż pod ręką, bez ryzyka zgubienia.
Widać, że każdy element tego noża to praktyczne rozwiązanie — po prostu coś, co warto mieć przy sobie, gdy spędzasz czas na świeżym powietrzu, czy to na łowach, czy na leśnym biwaku.
Specyfikacja
| Parametr | Wartość |
|---|---|
| Typ noża | Outdoor, myśliwski, bushcraftowy |
| Budowa | Full tang |
| Ostrze | Drop point, płaski szlif |
| Materiał ostrza | Stal NMV, stonewash |
| Długość całkowita | około 230 mm |
| Długość ostrza | około 110 mm |
| Rękojeść | Brązowa Micarta |
| Waga | około 180 g |
| Pochwa | Kydex z nylonową szlufką |
| Wyprodukowano | Polska |
Parametry mówią same za siebie – długi na około 23 cm i ważący około 180 g nóż jest lekki, ale wystarczająco solidny, by poradzić sobie z różnymi zadaniami na zewnątrz. Ostrze daje dobrą precyzję, a całość jest wygodna w noszeniu.
Porównanie parametrów technicznych i materiałów Stal NMV To stal z dodatkiem molibdenu i wanadu – dzięki temu ostrze jest bardziej odporne na rdzę i ścieranie. Ma twardość około 58-60 HRC, więc zachowuje ostrość, ale też nie jest mega trudne do naostrzenia na biwaku czy w domu. Full tang vs. półskorupa Pełny rdzeń noża to większa wytrzymałość mechaniczna – możesz bardziej cisnąć bez obaw o złamanie czy poluzowanie rękojeści. Półskorupa tego nie da. Micarta To taki kompozyt z papieru lub tkaniny nasączony żywicą – odporny na wilgoć i ścieranie, więc rękojeść nie pęka ani nie nasiąka wodą. Fajny materiał do użytku w różnych warunkach. Wykończenie stonewash Matowa i lekko szorstka powierzchnia ostrza – mniej odbija światło i nie widać na niej rys czy otarć, więc nóż cały czas wygląda dobrze, nawet po kilku latach. Kydex vs. skóra Kydex to twardy, syntetyczny materiał, który przewyższa skórę, jeśli chodzi o trwałość i odporność na wodę. Łatwo go utrzymać w czystości, co daje spokój, gdy operujesz w trudnych warunkach.
Jak się spojrzy na te materiały i konstrukcję, to widać, dlaczego nóż jest niezawodny i sprawdza się w taki różnych zastosowaniach – od grzybobrania, przez prace w lesie, po drobne naprawy na biwaku.
Rozszerzenie zestawu i alternatywy
Jeśli ten nóż Ci się spodobał, to warto pomyśleć o dodatkowych gadżetach, które zwiększą jego możliwości – na przykład ostrzałka diamentowa to fajna sprawa, żeby w terenowych warunkach szybko przywrócić ostry brzeszczot. No i paracordowa smycz – super sprawa przy zabezpieczeniu noża na plecaku czy pasie, tak żeby go nie zgubić podczas szaleństw w lesie.
A jak masz ochotę na coś bardziej "pikantnego", to przyjrzyj się nożowi ZA-PAS Raptor z ostrzem clip point albo modelowi z rękojeścią z G10, które dają trochę inny komfort trzymania i cięcia – tak na wszelki wypadek, gdy masz ochotę na coś statystycznie ostrzejszego albo innego projektu.
Takie rozszerzenia i alternatywy pozwalają naprawdę dopasować sprzęt do swoich wymagań i stylu przygód na łonie natury.
50 szt.