-
Załączniki bezpieczeństwa
Załczniki do produktuZałączniki dotyczące bezpieczeństwa produktu zawierają informacje o opakowaniu produktu i mogą dostarczać kluczowych informacji dotyczących bezpieczeństwa konkretnego produktu
-
Informacje o producencie
Informacje o producencieInformacje dotyczące produktu obejmują adres i powiązane dane producenta produktu.Fenix
-
Osoba odpowiedzialna w UE
Osoba odpowiedzialna w UEPodmiot gospodarczy z siedzibą w UE zapewniający zgodność produktu z wymaganymi przepisami.
No wiesz, zdarza się, że idziesz wieczorem przez las i nagle robi się ciemno jak w… no właśnie, wiesz gdzie. Zwykła latarka wtedy raczej nie pomoże, bo światło pada na kilka metrów i tyle. Fenix LR35R to latarka, która nie boi się ciemności – świeci aż na 500 metrów z mocą 10 000 lumenów. I serio, ten aluminiowy grzbiet, który jest chłodny w dotyku, daje poczucie, że masz pod ręką coś konkretnego, a nie zabawkę.
A do tego jest naprawdę zgrabna – ma tylko 140 mm długości i waży nieco ponad 380 g z dwoma akumulatorami. Właśnie dzięki temu łatwo ją wrzucić do plecaka albo nawet do kieszeni, gdy idziesz na szybki spacer.
Wykonanie i wytrzymałość – solidność w każdym calu
Korpus zrobiony jest z anodowanego aluminium A6061-T HA-III, co oznacza, że jest lekki, ale też niełatwo go zniszczyć. U mnie w ogrodzie spadła kilka razy na kamienie i bez szwanku – no, może kilka rys, ale to raczej dodaje jej charakteru.
Co więcej, ma stopień ochrony IP68, więc nie straszny jej kurz, deszcz czy przypadkowe zanurzenie w wodzie. Raz razem z sąsiadem naprawialiśmy płot w deszczu, a latarka działała bez problemu – naprawdę daje radę w takich warunkach.
Funkcjonalność i komfort użytkowania
Obsługa? Bajka. Jeden przycisk i można przełączać się między 5 trybami światła: turbo, wysoki, średni, niski i strobo. I tu jest fajna sprawa – latarka pamięta ostatni ustawiony tryb, więc jak szybko chcesz coś oświetlić, to nie musisz bawić się w szukanie.
No i ładowanie przez USB-C – serio, to jest wygoda. Nie trzeba mieć osobnej ładowarki, a kabel pasuje do wielu urządzeń. Do tego jest wskaźnik poziomu baterii, więc nie ma niespodzianek, kiedy bateria nagle siada.
A blokada przycisku? Super sprawa, bo latarka nie włączy się przypadkiem w plecaku – wiesz, jak to czasem bywa, że coś się odpali i bateria ląduje. No i ten tryb strobo – nie tylko fajny efekt, ale też sygnał alarmowy albo taktyczne wsparcie.
Parametry techniczne – szczegółowe dane o działaniu
| Tryb | Maks. strumień świetlny [lm] | Maks. czas pracy [h min] | Zasięg [m] | Maks. światłość [cd] |
|---|---|---|---|---|
| Turbo | 10 000 | 1 h 25 min | 500 | 63 200 |
| Wysoki | 3 000 | 1 h 35 min | 270 | 18 020 |
| Średni | 1 200 | 3 h 15 min | 170 | 7 078 |
| Niski | 450 | 8 h 20 min | 102 | 2 686 |
| Strobo | 1 000 | – | – | – |
Ta tabela to całkiem przydatna rzecz – można szybko zerknąć, jaki tryb wybrać, czy potrzebujesz światła na chwilę (np. turbo do szybkiego oślepienia) czy raczej długiego oświetlenia, kiedy siedzisz przy ognisku i chcesz coś podświetlić bez marnowania baterii.
Najważniejsze atuty Fenix LR35R
- 6 diod LUMINUS SST40 LED – daje mocne i równomierne światło, nie męczy oczu
- Korpus z aluminium A6061-T HA-III – lekki, wytrzymały i chłodny w dotyku, nawet po dłuższym trzymaniu
- Ładowanie przez USB-C – proste i szybkie, kabel pasuje do większości urządzeń
- Blokada przycisku i pamięć trybu – wygodne i bezpieczne, nie ma przypadkowego włączania
- Stopień ochrony IP68 – nie straszne jej kurz, woda czy upadki
- 5 trybów światła – można dopasować jasność do każdej sytuacji
W praktyce te wszystkie rzeczy sprawiają, że latarka jest naprawdę uniwersalna i nie zawodzi – czy to na biwaku, czy podczas domowych napraw.
Opis produktu – latarka, która towarzyszy w każdych warunkach
Fenix LR35R to taki kompan na nocne wyprawy, kiedy naprawdę potrzebujesz mocnego światła. Aluminiowy korpus jest chłodny i przyjemny w dotyku, więc nawet jak trzymasz ją dłużej, nie męczy ręki. No i jest na tyle mała, że schowasz ją w kieszeni kurtki czy plecaka.
W zeszłym sezonie testowałem ją podczas biwaku i wędkowania – oświetlała mi dalekie miejsca i pomagała precyzyjnie wiązać węzły na linkach (bo wiadomo, w ciemności to czasem wyzwanie). Jak trzeba było coś szybko znaleźć w namiocie, turbo tryb dawał światło jak reflektor.
Ładowanie przez USB-C to naprawdę wygoda – kabel mam już od telefonu i nie muszę nosić osobnych ładowarek. Wskaźnik baterii pozwala mi się nie martwić, że nagle wyłączy się w środku nocy.
A blokada przycisku? U mnie w plecaku nigdy się nie włączyła przez przypadek – co, serio, kiedyś się zdarzało z innymi latarkami. No i ten tryb strobo – przydawał się, kiedy razem z kumplem zabezpieczaliśmy teren podczas nocnego rajdu.
Dzięki 6 diodom LUMINUS SST40 LED światło jest mocne, ale nie mruży oczu i jest równomierne. Każdy szczegół wychodzi ostro, co daje spokój, że nic nie umknie uwadze.
Tak naprawdę to sprzęt, który spokojnie można wrzucić do plecaka i mieć pewność, że nie zawiedzie – czy to na wycieczce, czy przy drobnych naprawach w domu.
Użytkownicy mówią, że wytrzymała obudowa i duży zasięg światła sprawiają, że latarka radzi sobie nawet w trudnych warunkach, a prosta obsługa to duży plus, zwłaszcza jak się działa na szybko.
Zastosowania – gdzie sprawdzi się Fenix LR35R?
- Turystyka i nocne wędrówki – mocne światło i długi czas pracy pozwalają poruszać się bezpiecznie po nieznanych miejscach.
- Prace taktyczne i ratunkowe – szybkie przejście do trybu turbo czy strobo pomaga w kryzysowych momentach.
- Wędkarstwo i biwakowanie – lekka konstrukcja i ładowanie USB-C to wygoda podczas długich wypraw.
- Codzienne użycie – łatwo zmienia się tryby, a blokada przycisku zapobiega przypadkowemu włączeniu.
- Warsztat i domowe naprawy – równomierne światło pomaga w precyzyjnym wykonywaniu drobnych prac.
No i właśnie to pokazuje, że Fenix LR35R to coś, co warto mieć zawsze pod ręką – nie jest to tylko latarka, ale taki mały pomocnik w różnych sytuacjach.
51 szt.