-
Załączniki bezpieczeństwa
Załczniki do produktuZałączniki dotyczące bezpieczeństwa produktu zawierają informacje o opakowaniu produktu i mogą dostarczać kluczowych informacji dotyczących bezpieczeństwa konkretnego produktu
-
Informacje o producencie
Informacje o producencieInformacje dotyczące produktu obejmują adres i powiązane dane producenta produktu.Fenix
-
Osoba odpowiedzialna w UE
Osoba odpowiedzialna w UEPodmiot gospodarczy z siedzibą w UE zapewniający zgodność produktu z wymaganymi przepisami.
No więc... latarka diodowa Fenix TK20R UE w zielonym kolorze to taki sprzęt, który po prostu nie zawodzi, kiedy trzeba mieć solidne i jasne światło pod ręką. Wiesz, przydaje się zwłaszcza, gdy nocne spacery po lesie czy górskie wyprawy robią się trochę trudniejsze, a trzeba coś wyraźnie zobaczyć – no i wtedy 2800 lumenów i zasięg do 465 metrów robią robotę, serio. Jak raz ogarniesz teren z taką mocą, to potem już trudno się przyzwyczaić do słabszych latarek.
Co więcej, ta latarka ma port USB-C, więc ładowanie to bajka – nie musisz biegać za oddzielną ładowarką, tak po prostu podłączasz kabel i gotowe. A wskaźnik baterii to taki mały sprytny gadżet, który mówi ci, ile jeszcze możesz świecić – co szczególnie spoko sprawdza się, jak jesteś np. na biwaku i nie chcesz zostać bez światła w najmniej odpowiednim momencie.
Źródłem światła jest dioda Luminus SFT70 LED z żywotnością do 50 000 godzin, czyli licz, że przez wiele sezonów o świeceniu nie trzeba będzie pamiętać. No i akumulator 21700 o pojemności 5000 mAh daje aż do 170 minut pracy w turbo, co jest spoko wynikiem. System FlexiSensa i APF pozwalają przełączać się między sześcioma trybami światła – od subtelnego podświetlenia np. na kempingu po konkretną moc, gdy potrzebujesz oświetlić tylko jeden punkt.
Obudowa? Robiona z anodowanego aluminium lotniczego A6061-T6, co oznacza, że jest lekka – waży raptem 204 g z akumulatorem – i wytrzymała. W praktyce zniesie czasem deszcz, kurz, a nawet upadek z mniej więcej 1 metra (tak, sprawdziłem
51 szt.