-
Załączniki bezpieczeństwa
Załczniki do produktuZałączniki dotyczące bezpieczeństwa produktu zawierają informacje o opakowaniu produktu i mogą dostarczać kluczowych informacji dotyczących bezpieczeństwa konkretnego produktu
-
Informacje o producencie
Informacje o producencieInformacje dotyczące produktu obejmują adres i powiązane dane producenta produktu.Fenix
-
Osoba odpowiedzialna w UE
Osoba odpowiedzialna w UEPodmiot gospodarczy z siedzibą w UE zapewniający zgodność produktu z wymaganymi przepisami.
No dobra, przyznajmy – ciemny las albo wilgotna jaskinia to miejsca, gdzie jeśli światło zawiedzie, to lepiej nie być tam samemu. Wiesz, jak to jest: latarka, która zgasła po pięciu minutach? Nie, to nie ta bajka. Fenix HP25R V2.0 daje światło aż do 1600 lumenów – serio, tego nie przegapisz – a do tego jest zrobiona z aluminium lotniczego. Nie do zdarcia, a przy okazji leciutka i fajnie trzyma się w ręku. Myślę, że jak raz spróbujesz jej na poważnej wyprawie, to już się z nią nie rozstaniesz.
Opis produktu
Ta latarka czołowa to coś, co naprawdę można nazwać kompanem na wyprawach – Fenix HP25R V2.0 ma w sobie aż trzy diody: jedną mocarną SST40 i dwie mniejsze Cree XP-G3 S4. Dzięki temu można sobie ustawić światło tak, jak akurat potrzebujesz – od bardzo mocnego po delikatne rozproszone. Oświetla nawet do 290 metrów, więc na szlaku w nocy sprawdzi się świetnie, serio chyba nie ma lepszego kompaniona do takich przygód.
Co jeszcze? Bateria! Nie jakaś malutka, ale 21700 o pojemności 5000 mAh, która z reguły wytrzymuje całą noc aktywności – u mnie w zeszłym sezonie bez problemu oświetlała nocną akcję przy montażu lamp solarnych. No i ładowanie przez USB-C, czyli możesz podpiąć do powerbanka albo do samochodu i nie trzeba wypinać baterii co chwilę. Obudowa z aluminium lotniczego nie tylko daje frajdę, bo lekka, ale też przyjemnie chłodzi się, więc ręka nie poci się po dłuższym trzymaniu – ważna sprawa, zwłaszcza gdy trzeba działać szybko i długo.
A trybów? Zaskoczę cię – jest ich aż 5 białych, 3 rozproszone i 2 czerwone. Ten czerwony to super sprawa na nocne czytanie mapy albo jak chcesz nie obudzić obozowiska, a dalej coś zobaczyć. Całość waży tylko 165 gramów, więc praktycznie nie czujesz jej na głowie, co jest wartościowe przy długich spacerach.
Do tego pałąk elastyczny, z regulacją kąta, więc światło masz dokładnie tam, gdzie trzeba – u mnie podczas naprawy płotu razem z sąsiadem spisała się na medal, można było zrobić wszystko bez szukania dodatkowego światła. A IP66? To znaczy, że kurz i deszcz to dla niej pestka – co na łonie natury bywa potrzebne, kiedy pogoda potrafi zaskoczyć z każdej strony.
W praktyce HP25R V2.0 nie zawodzi podczas ciężkich wypraw, ale i na nocne prace ratownicze czy serwisowe – światło jest stabilne i zawsze gotowe do działania. Dodatkowym plusem jest proste ładowanie bez brania baterii na bok, a obudowa faktycznie niegoni ręki nawet, gdy działa na pełnej mocy przez dłużej.
No i powiem ci tak, że ta latarka to naprawdę jest coś, co warto mieć pod ręką, jeśli lubisz outdoor, ale też jeśli po prostu chcesz mieć porządne światło na trudne momenty. Na szlak, do jaskini, albo gdy nagle trzeba coś dorobić na tarasie – pomaga jak trzeba, serio.
Najważniejsze atuty
- 1600 lumenów – moc tak duża, że nawet w totkiej ciemności zobaczysz wszystko jak na dłoni;
- Ogniwo 21700 5000 mAh – bateria na tyle pojemna, żebyś nie musiał myśleć o ładowaniu przez wiele godzin;
- Korpus z aluminium lotniczego – tłumaczy, dlaczego latarka jest lekka, a przy tym chłodna w dotyku i odporna na różne wyzwania;
- Wbudowany port USB-C – wygoda ogromna, bo nikt nie lubi się bawić z wyjmowaniem baterii podczas ładowania;
- Wielofunkcyjne tryby światła – od jasnego, przez rozproszone, po czerwone – każdy znajdzie coś dla siebie;
- Klasa IP66 – odpornośc na kurz i wodę, więc jak złapie cię burza albo kurz na szlaku, nie ma problemu;
- Lekka waga 165 g – wręcz zapomnisz, że masz ją na głowie nawet po kilku godzinach;
- Regulowany kąt świecenia – bo czasem po prostu musisz mieć światło skierowane dokładnie tam, gdzie tego potrzebujesz.
Te rzeczy razem sprawiają, że Fenix HP25R V2.0 to prawdziwy kompan na trudne sytuacje, nie zawiedzie w terenie i szybko się nie podda.
Zastosowania i inspiracje
- Eksploracja jaskiń – prawdziwa sprawa, kiedy ciemno jak w d… no i trzeba mieć pewność, że światło pomoże trafić na właściwy szlak;
- Nocne wędrówki leśne – przydaje się spory zasięg i regulowane tryby, żeby nie oślepiać i jednocześnie dobrze widzieć;
- Camping i prace obozowe – delikatne światło czerwone, żeby nie wybudzić wszystkich, a jednak móc coś ogarnąć przy mapie albo przygotować jedzenie;
- Akcje poszukiwawcze – u mnie w okolicy paru gości właśnie z taką latarką ratowało wieczorami zwierzęta w lesie – szybka regulacja kąta światła bardzo pomaga;
- Prace serwisowe na zewnątrz – lekka, chłodna, tak że można trzymać długo i bez męczenia dłoni przerabiać kable albo naprawiać płot.
To nie są puste słowa – te zastosowania naprawdę pokazują, że Fenix HP25R V2.0 to taki sprzęt, który lubi się sprawdzać w praktyce i rzadko kiedy zawodzi.
Specyfikacja
| Parametr | Wartość |
|---|---|
| Moc świecenia | 1600 lumenów |
| Zasięg światła | 290 metrów |
| Rodzaj diod | 1x SST40, 2x Cree XP-G3 S4 |
| Bateria | 21700, 5000 mAh |
| Port ładowania | USB-C |
| Materiał obudowy | Aluminium lotnicze |
| Waga | 165 g |
| Tryby światła | 5 białych, 3 rozproszone, 2 czerwone |
| Klasa wodoodporności | IP66 |
| Regulacja kąta | Tak, elastyczny pałąk |
W sumie – wszystko, czego można oczekiwać, żeby mieć światło na każdą, nawet najbardziej szaloną wyprawę.
52 szt.